Norweskie zarobki i standard życia

W Polsce o zarobkach się nie mówi. A już na pewno nie na spotkaniach towarzyskich. W Norwegii jest tak samo. Jest tylko jedna mała różnica. Tutaj wszyscy wiedzą kto ile zarabia. Ba! Mogą nawet sprawdzić sąsiada, znajomego, szefa ile zarabia rocznie i ile podatku płaci! Wystarczy wejść na stronę urzędu podatkowego, zalogować się i sprawdzić jak sobie radzi finansowo Twój znajomy 🙂 ale żeby sprawa nie była taka prosta- ten znajomy, którego sprawdzasz dostanie informacje o tym. Więc pytanie : Czy chcesz ryzykować znajomość przez ciekawość?

 

W Norwegii płace w określonych zawodach są regulowane ustawą. Wszyscy wiedzą jaka jest płaca minimalna w danej branży. Wystarczy wejść na linka Arbeidstilsynet .

Średnia miesięczna pensja Norweżki  to 40860 kr brutto,a  Norwega 47 140 kr. Najmniej, mając stały etat 100% możesz zarobić 25 000 kr , a najwięcej i jeszcze wiecej 105 000 kr ( przemysł naftowy oczywiście króluje). *

Dużo? Nie aż tak bardzo. Życie w Norwegii jest drogie. Mieszkanie w średniej dzielnicy, ok 60 mkv do remontu kupisz za 3- 3,5 mln koron. Do tego czynsz który wynosi średnio 3-4 tysiące koron. Lub wynajem kawalerki od 8.000 kr miesięcznie.  Paliwo ok 15 kr za litr. Chleb ok 40 kr za sztukę. Mleko ok 15 kr. Bilet miesięczny na komunikację miejską ok 800 kr. Słynne bramki norweskie od 50 kr w góre za przejazd w obrębie miasta. Przedszkole 3 000 kr miesięcznie. Obiad w restauracji dla dwóch osób ok 1000 kr. Pani do sprzątania od 250 kr/h…  itd… itp… Jeśli sobie to wszystko podliczysz nie zostaje aż tak dużo w budżecie do rozdzysponowania.

W norweskich firmach wszyscy zazwyczaj wiedzą ile kto zarabia, pomimo tego, że się o tym nie mówi. Tutaj jest komuna, tak jak kiedyś była w Polsce.

Jeśli masz auto za kilkasetek tysięcy koron, możesz być pewny, że policja będzie Cię zatrzymywać kilkakrotnie w ciagu miesiaca. Jeśli chcesz zapłacić w sklepie większą gotówką, możesz być pewny, że niedługo po tym otrzymasz list z pytaniem skąd miałeś taką sumę… Tutaj nawet sprzedawca liczy ile paczek pampersów kupujesz jednorazowo dla dziecka! To nie żart. Dygresja: pampersy akurat są prawie połowe tańsze niż w Polsce, więc wyobrażacie sobie ile paczek zostało już eksportowanych do Polski? 🙂

 

Przeciętny Norweg ma drewniany domek  do ok 5 mln kr o średnim standardzie wykończenia, w spokojnej, ale nie najdroższej dzielnicy. Jeżdzi Volvo albo Skodą. Ci bardziej szapnerscy poruszają się Teslą. Prawie każdy ma Panią do sprzątania w domu, nawet jeśli go na nią nie stać ( bo przecież zawsze przecież może urwać coś z godziny za niezadowalające sprzątanie). Dzieci i dorośli chodzą w markowych ciuchach, zgodnie z tutejszym przekonaniem, że jak jesteś dobrze ubrany to znaczy, że jesteś inteligentny. Chyba nie ma Norwega, który nie posiada w swoim domu (nie mówie o mieszkaniu) kominka, piwnicy zaadaptowanej na pokoje lub sale zabaw dla dzieci i biblioteczki z dużą ilością książek.

 

Dąży się do równości społecznej pod każdym względem. Wszyscy powinni mieć w miarę podobnie. A zarobki już nie są równe, więc to jest głowym powodem dlaczego się o nich nie mówi. Ta równość była bardzo widoczne kiedyś, ok 20 lat temu. Jednak teraz ,odkąd zaczęli napływać imigranci z innych krajów, akceptuje się coraz bardziej różnorodność i różny poziom bogactwa.

 

*dane z urzędu statystycznego SSB, rok 2017

 

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *